sobota, 24 września 2016

Melancholijna chwila, która się zbliża



Cieszą mnie te ostatnie dni słońca. Ostatni dni, kiedy słońce stara się przebić przez chmury. Walczy o to by mi choć trochę ułatwić, polepszyć poranek, a także resztę dnia. Walczy o to bym jeszcze napełniła się promieniami. Nieustannie próbuje pozostać ze mną, trwać przy mnie wtedy, gdy leżę sobie na leżaku i patrzę na niego. Chociaż trudno mi, że lato się kończy i ciepłe dni zarazem cieszę się, że będę mogła zaszyć się w swoim pokoju. W łóżku, z książką, herbatą z miodem i oczywiście z misiem, który od 2 lat jest ciągle przy mnie. Nastanie wtedy głęboka melancholijna chwila w której uwielbiam się poddać. Poddaje się jej tylko dlatego, że tej chwili nie jest w stanie nikt mi zabrać i jest tylko moja i tylko dla mnie.

Walczmy tak jak te słońce o lepszy dzień. O lepsze jutro. O lepsze całe życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz