wtorek, 26 lipca 2016

Stara przeszłość przytrafiająca się teraźniejszości


Nie, nie zapomniałam o Was. Aktualnie robię porządki u siebie w myślach, dotyczące wszystkiego i każdego kogo spotkałam. Zdaję sobie teraz sprawę, że niektóre sytuacje z przeszłości mogłam inaczej rozegrać ale zdaje mi się, że każdy z Nas tak myśli gdy wróci do dawnych sytuacji.
Ostatnio czuję się wokół niektórych rzeczy obco ale jednocześnie mam uczucie, że je skądś znam.
Osoby, które są względem siebie lojalni są zarazem względem siebie brutalni, zbyt wymagający. Już nie potrzeba innej osoby, która by stała nad nim i mówiła mu jaki to jest przeciętny, nijaki, nic nie znaczący, ponieważ już sam to robi. Bycie lojalnym względem siebie jest bardzo trudne. Wiem jak to jest dochować przeróżnych tajemnic, które chciałoby się powiedzieć ale nie można. Tajemnice palą od środka. Niszczą nasze wnętrzności, psychikę i patrzenie na życie. Coraz to nowe tajemnice mają to do siebie, że człowiek jeszcze bardziej się w sobie zamyka. Niszczy najbliższe relacje, traci kontakt z rzeczywistością. A co mu wtedy pozostaje? Patrzenie z kąta w kąt w poszukiwaniu zbawienia.

sobota, 9 lipca 2016

Nienamacalna rzecz, a taka realna






"Już prawie mnie masz.
 Jeszcze tylko odrobinkę.
 Tylko troszeczkę dalej.
 Bardziej wyciągnij swoją rękę,
 a może mnie dosięgniesz."

To jakby dotykać czegoś zarazem nieosiągalnego, nienamacalnego ale jednocześnie realnego.

Czuliście kiedyś taki naprawdę, naprawdę prawdziwy sen? Myślę, że każdy z Was kiedyś taki przeżył.
Chodzi mi o to czy to co się Wam śniło może stać się w przyszłości? Wiecie, takie prorocze sny?
Nie wydawał mi się proroczy, bardziej taki "dziwny" na swój sposób. Nie mogę go z niczym dotychczas powiązać. Wydaje mi się, że ten sen chciał mi powiedzieć, że niektórych spraw, których nie rozumiem nie jestem w stanie pojąć teraz ani nigdy. Czy to może to znaczyć? Nie jestem pewna.

Sny czasami mogą być zbawienne ale czasami strach śnić o czymkolwiek.
O czymkolwiek myślimy bądź wydaje nam się o czym myślimy, a tak na prawdę myślimy o czymś całkiem innym może ujawniać się to wtedy kiedy śpimy. Nasz mózg stara się Nas uświadomić co ciągle siedzi nam w głowach. Ciągłe rozdrabnianie każdej rzeczy, każdej chwili na czynniki pierwsze nie jest niczym dobrym.
Myślimy, myślimy, myślimy i nic z tego więcej nie wychodzi jak tylko to, że się bardziej boimy tego co może nastać.

Sama przerabiam mój materiał, który siedzi mi ciągle w głowie i staram się go ciągle jakoś uporządkować, ale daleko mi do tego. Codziennie dochodzą do tego nowe rzeczy, które także trzeba posegregować. Jest zbyt dużo rzeczy, które staram się analizować i dlatego zbyt dużo innych spraw mnie omija.
Tkwię w martwym kole, punkcie i mam wrażenie, że nigdy się z niego nie wyjdę.