środa, 27 kwietnia 2016

Zobaczysz wtedy kiedy uwierzysz


Ile jest takich sytuacji, że musimy najpierw coś zobaczyć by w to uwierzyć? Na pewno sporo. Zadajecie sobie pytanie o co może mi chodzić. Chodzi mi właśnie o to co Wy nie możecie zobaczyć, czyli to co się dzieje w mojej głowie.
Zamknijcie swoje oczy i uwolnijcie swój umysł ze zbędnych rzeczy. Nie myślcie o niczym, pozwólcie żyć swoim życiem Waszemu umysłowi, a przekonacie się o czym tak naprawdę myślicie.
Powiecie, że to głupie, ale spodoba wam się to. Załączcie sobie waszą ulubioną piosenkę i wsłuchajcie się w nią. Najlepiej to działa wtedy gdy nie ma się ochoty na nic, dosłownie na nic. Pomaga w znalezieniu siły do dalszej pracy i inspirację. Nie każdy z Nas szuka inspiracji, ale kto wie? Może ktoś właśnie znajdzie swoją "muzę", swoją inspirację co będzie w swoim życiu robił i do czego dążył. Dużo ludzi nie wie co będzie robić dalej, gdzie podążać. W takiej sytuacji najlepiej wsłuchać się w głos swojego serca, ale co zrobić jak nie jest jednoznaczny? Trudno określić. Każdy z Nas musi to sam odkryć, bez żadnej pomocy, wtedy będzie na 100% pewny, że robi to co chce robić w życiu i robi to przede wszystkim dla siebie.
Ja jeszcze nie odkryłam swojej "muzy" ani powołania, ale mam nadzieję, że odkryję to w najbliższej przyszłości. Może Wy odkryliście swoją "muzę" czy powołanie? Dajcie znać jakie są Wasze plany na przyszłość.


sobota, 23 kwietnia 2016

Dożywotni brak czasu


Macie też tak, że ciągle brakuje Wam czasu? Mi go ciągle brakuje, nie wiem dlaczego ale brakuje mi go.
Brakuje mi go na czytanie książki, oglądanie serialu, spędzanie wolnej chwili z chłopakiem i ogólnie dla siebie samej. Doba ma tylko 24h jak dla mnie to czasami zbyt mało. Myślę, że także macie ten sam problem z zarządzaniem własnym czasem, ale jak tu nic zarządzać jak go ciągle brakuje? Paradoks naszego życia. Tak jest i tego nie zmienimy. Możemy tylko spróbować wyznaczać sobie czas w danym dniu na konkretne czynności. Dzisiaj 30min. poświęcam na czytanie, a jutro 1h na oglądanie czasu. Wiem, że każdy z Nas chciałby każdego dnia zrobić więcej rzeczy ale się nie da. Jednakże osoby, które nie pracują mają o wiele więcej czasu niż osoby pracujące i mogą więcej rzeczy zrobić. Natomiast osoby pracujące muszą pogodzić się z tym, że jak przyjdzą z pracy do domu to wystarczy im tylko czasu na kolację, prysznic i może 30min do 1h czytania książki bądź serialu. Z drugiej strony- ja osoba pracująca- nie wiem co robić wtedy gdy nie idę do pracy. Zbyt dużo tego czasu wolnego by cokolwiek porobić i zbyt dużo rzeczy które trzeba zrobić, więc oczywiście człowiekowi się odechciewa. Kiedyś trzeba posprzątać dom, mieszkanie, więc trzeba się za to zabrać. Niestety. Chciałabym by ten czas, który mi nadbywa wtedy gdy nie pracuję, przeszedł na dzień w którym adekwatnie mi go brakuje. Wiem, że to niemożliwe, ale kto mi zabroni marzyć, gdybać, że może kiedyś będzie taka możliwość? Nikt, ale nie do tego zmierzam. Po prostu zbyt często brakuje mi czasu i jestem zdania, że nie tylko mi zawsze go brakuje. Dajcie znać na co Wam brakuje czasu, a ja go pójdę poszukać.


niedziela, 17 kwietnia 2016

Wyimaginowany świat


Czy wyimaginowany świat jest lepszy od zastanego, prawdziwego świata? Osobiście wolę swój własny świat, nie dlatego, że się boję prawdziwego czy coś, tylko po prostu wolę swój własny świat. Jest taki jaki ja chcę i tylko ja mogę go zmieniać. Może teraz wygląda na to, że się boję ale się nie boję. Wiem, wiem, powtarzam się. Wracając do tematu. W każdym momencie i jeżeli chcę to stawiam czoło rzeczom naturalnym, którym każdy z Nas musi podołać, więc co za różnica by każdy z Nas miał swój własny świat? Nawet wyimaginowany. Nic w tym złego, no chyba, że sądzicie inaczej? Dajcie mi znać w komentarzu. Chętnie poznam Wasze zdanie na temat wyimaginowanego świata i jej przepaści pomiędzy światem rzeczywistym.
Ile razy spotykamy kogoś kto idzie naprzeciw Nas i żyje w swoim świecie? W każdym momencie. Większość z Nas myśli o tych samych rzeczach co inni, np. książkoholicy myślą o świecie w którym nigdy nie zabraknie książek do czytania i czasu oczywiście do ich przeczytania. Znam ten "ból" kiedy czeka kilka książek do przeczytania, a mi ciągle brakuje czasu by je przeczytać, albo gdy idę do księgarni to widzę zbyt dużo książek, które chciałabym kupić ale mam za mało funduszy. Nic wtedy nie jestem wstanie zrobić. Pozostaje mi wtedy pomyśleć o świecie w którym nigdy by mi tego nie brakowało. Byłabym wtedy przeszczęśliwa i myślę, że nie tylko ja.
Wyimaginowany świat jest najlepszy do przemyśleń, rozważeń niektórych sytuacji, a także decyzji. Jesteśmy wtedy w stanie wyobrazić sobie co by było "gdyby", ale ostateczny wynik zależy oczywiście od tego jakie decyzje podejmie ktoś inny w rzeczywistości.
W tym świecie każdy z Nas może być tym kim chce i jakim chce być. Może zostać świętoszkiem albo bezwzględnym mordercą żerującym na cudzym bólu do śmierci. Znając mnie to wiem kim chciałabym być, albo być blisko takiej osoby, ale nie podzielę się tym z Wami. Może powinnam się tym podzielić, ale wolę nie. Chcę mieć swoje własne sekreciki, sekrety, których nikt nie zna i nigdy nie pozna. To pozostanie na zawsze w mojej głowie i w moim wyimaginowanym świecie.
Kończąc na wywodzie, którym się nie podzielę, wracam do mojego świata.
Życzę Wam wszystkim powodzenia w rzeczywistości, a ja się odłączam na czas nieokreślony.



środa, 13 kwietnia 2016

Pokaż, że potrafisz. Nie pokazuj, że ktoś może Cię skrzywdzić


"Nie dasz rady". "Zostaw to". "Nie nadajesz się". "Nikomu nie udało się tego zrobić, a na pewno nie uda się to Tobie!" Każdy z Nas na pewno usłyszał te zdania. Niezbyt motywujące, co? Ale czego się spodziewać po drugiej osobie, kiedy Ona sama nie marzy, nie stawia sobie celów, bo tak łatwiej. Nie poznaje porażki i zawodu kiedy coś się nie uda. Słuchając taki zdań mam  ochotę pokazać, że się myli. Dam radę, a nawet jeszcze poprzeczka pójdzie do góry. Pokażę, że takie słowa mnie nie zniechęcają, a raczej odwrotnie - podbudowują bym to zrobiła. Wiem, że są na Świecie rzeczy których się nie da zrobić, ale kim byłby człowiek kiedy by nie spróbował tego osiągnąć? Każdy z Nas powinien mieć jakiś cel w życiu, jakieś marzenia i do nich dążyć. Człowiek dzięki porażce wie ile może osiągnąć gdy będzie dalej próbował, a nie spocznie wtedy gdy coś się nie powiedzie. Pokażmy sobie samym, że damy radę, że potrafimy. Gdy się nam coś uda jesteśmy pełni energii, by podjąć się innego zadania. To najlepsza motywacja i siła do dalszego działania. Sama po sobie widzę ile potrafię i jestem sobie sama inspiracją do dalszego działania.

Drugą sprawą jest to, żeby nigdy nie pokazywać, że ktoś może Cię w jakikolwiek sposób skrzywdzić. NIGDY, PRZENIGDY TEGO NIE POKAZUJ! Ktoś kto zna Twoje słabości, albo wie jak Cię skrzywdzić nigdy nie zawaha się by tego użyć przeciwko Tobie. Ciebie to najbardziej boli, a druga osoba co robi? Śmieje się z Ciebie, ponieważ jesteś słaby. Nie dajesz sobie rady z tym jak ktoś Ci dokucza. Nie raz takie sytuacje były w przedszkolu, podstawówce. Najlepszym rozwiązaniem była ucieczka od prześladowcy, ale co to wtedy dało? Kolejny dzień i znowu to samo. Pewnego dnia trzeba się przeciwstawić i pokazać, że chociaż Nas zranił mamy już tego dosyć. Nikt nie zasługuje na to by ktoś wykorzystywał Twoją słabość przeciwko Tobie. Ze słabościami trzeba się nauczyć żyć, a także próbować je przezwyciężyć.

Każdy z Nas jest warty zachodu i poznania, a nie krzywdzenia!




sobota, 9 kwietnia 2016

Zatracanie się


Gdzie najczęściej się zatracacie? Muzyka, książka? Bieganie, granie w gry? Śpiewanie? Jest dużo tych sposobów, ale większość z Nas tak samo zatraca się w tych samych rzeczach. Ja zatracam się w książkach i w muzyce. Dlaczego poruszam temat zatracania się w niektóre rzeczy? Uwielbiam ten moment, kiedy mogę poczytać książkę. Zatracić się w niej. Wyobrażać sobie cały przebieg wydarzeń.  Myślę, że każdy z Nas uwielbia ten stan. Dla mnie to taka ucieczka przed rzeczywistością, a także czas tylko dla siebie, który mogę wykorzystać tak jak chcę. Jeżeli nie mamy takiego czasu, chociażby 30 min. to skutki mogą być przerażające. Stajemy się zdenerwowani, czujemy, że na wszystko brakuje nam czasu. Jesteśmy wszystkim zmęczeni, mamy wszystkiego dosyć. Każdy z Nas powinien poświęcać chociażby 30 min. każdego dnia dla Siebie. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ, pomimo tego jak ciężko pracujemy, znaleźć czas by odpocząć, zrobić coś dla Siebie. Takich chwil najbardziej moim zdaniem potrzebują kobiety. Wiem jak ja się zachowuję, gdy brakuje mi czasu. Jestem strasznie nieznośna, wszystko mnie denerwuje i na nic nie mam ochoty. Ten moment swobody dużo daje kobiecie, więc Mężczyźni pamiętajcie: Kobieta potrzebuje czasu tylko dla Siebie! Na domowe spa, by po prostu nic nie porobić i cieszyć się życiem. Odpowiecie, że Wam także należy się taki odpoczynek. Owszem, każdy na niego zasługuje. Ważnej jest by pamiętać w chwilowym zatracaniu się w różnych rzeczach czy nie zapominać o najbliższych osobach, a także o Swojej drugiej połówce, ponieważ może się to źle odbić na Waszych relacjach. Zatracenie się daje błogą, wymarzoną chwilę,której tak bardzo pragniemy, co za tym idzie ciężko jest powrócić z powrotem. Taki już nasz żywot. Trzeba wracać dalej do pracy, do szkoły, na studia. A cóż by innego poza tym? Wypad poza miasto na piknik? Wyjazd na 2-3 dniowe wakacje? Tutaj to duże pole popisu dla każdego.
Kończę mój wywód i idę zatracić się w mojej książce. Napiszcie w jaki sposób Wy się zatracacie? Wasze najlepsze sposoby na błogie chwile.


czwartek, 7 kwietnia 2016

Bycie litościwym

Mieliście kiedyś sytuację, że nie wiedzieliście co macie zrobić i powiedzieć? Na pewno każdy z Nas miał kiedyś taką sytuację, ale co wtedy zrobić? Uciec? Powiedzieć co się  na prawdę myśli? Podejść, przytulić i powiedzieć to co ta osoba chce usłyszeć? Różne drogi wyboru, ale która z tych dróg jest najlepsza? O to jest pytanie. Nieznacznie wiadomo, że nie ma idealnej odpowiedzi na każdą sytuacje. Zależy to od tego jakie osoby ze sobą rozmawiają, jaka to jest sytuacja i kiedy się o niej rozmawia. Pomijając to. Macie jakieś swoje zachowania, które używacie w danej sytuacji? Co myślicie o takiej sytuacji?


- Widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. Nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. Stał jak wmurowany, nie wiedząc o co chodzi. 
- Tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem. - wydukała, wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. Wybuchnęła spazmatycznym płaczem. 
- A tak będzie płakać moja dusza. - powiedziała. 
- Przykro mi kochanie. Chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec. nie weźmiesz mnie na litość. - powiedział, biorąc do dłoni kurtkę.
 - Zaczekaj! Pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce! - krzyknęła. 
Zatrzymał się, tuż przed drzwiami. 
Gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową. 
- Właśnie tak. Będzie cichutko łkało, zwijając się z bólu, tam wewnątrz. - powiedziała, osuwając się na ziemię.


Co miał chłopak w tej sytuacji zrobić? Dziewczyna niezrównoważona psychicznie, nie mógł jej pomóc, ale z drugiej strony mógł Ją uratować. Zgodzić się na drugą szansę albo być zgodnym ze sobą i wyjść bez względu na konsekwencje. Nic by mu to nie dało, bo na pewno martwił by się o nią czy sobie czegoś nie zrobiła. Ale cóż, stało się. I co dalej? Jak teraz wybrnąć z tej sytuacji? Są jakieś wyjścia? Drogi które może wybrać? Nie sądzę. Możliwe, że będzie mu się ciężko żyło ze świadomością, że Ona odebrała sobie życie na jego oczach. Będzie Go to prześladowało w koszmarach. Czy będzie mógł zaufać innym dziewczynom? Pójdzie naprzód ze swoim życiem? Jak myślicie upadnie na dno czy raczej pozostanie na powierzchni?



wtorek, 5 kwietnia 2016

Bycie sobą

Zauważyliście, że coraz to więcej ludzi zatraca swoje własne "ja". Chodzi mi o to, że coraz to bardziej widać między nami podobieństwa. Wiem, że to normalne. Każdy podąża za modą, trendem, rzeczywistością w której żyje, ale powinna zostać w nas cząstka nas samych. Wiem, że śmieszne mówić o tym, ale dlaczego nie? Może ktoś z Was przestanie naśladować innych i zacznie żyć "własnym życiem". Tak mało indywidualności jest, że aż strach się bać co może być później. Za rok, za dwa lata. Kto za kim będzie wtedy podążał? Macie jakieś pomysły w jakim kierunku podąży Świat? Nawet sama nie chcę pomyśleć, wyobrazić sobie co może się stać.
Odmienność w dzisiejszych czasach jest strasznie krytykowana, ale dlaczego tak jest? Boimy się, że ktoś może być lepszy od nas? Mieć więcej przyjaciół? Lepsze uznanie w gronie przyjaciół? Dużo jest podobnych pytań, ale ale odpowiedź jest jedna: boimy się. Boimy się wszystkiego co nie jesteśmy w stanie racjonalnie wytłumaczyć ani nie jesteśmy pewni co druga osoba jest w stanie zrobić. Boimy się tego, że druga osoba wybierając inną ścieżkę życia jest w stanie osiągnąć więcej niż my? Tak, tak myślę. Już nie raz spotkałam się z tym, że czegoś spróbowałam i otworzyło mi to drzwi na lepszą przyszłość, a druga osoba bała się podjąć tego ryzyka i na tym straciła. Ta zazdrość w jej oczach i nienawiść. Idealnie pasuje tutaj stwierdzenie "polacy cebulacy"- nie pozwolą by ktoś miał lepiej niż oni, a jak już coś osiągnął to jest On najgorszym ze wszystkich. 
Pomijając to. Pamiętajcie by nigdy nie zatracić swojego własnego "ja" gdy podążacie za resztą ludzi, którzy przemijają wokół Was.