środa, 30 marca 2016

Zapomniane chwile


Są takie chwile, które każdy z Nas chciałby zapomnieć, ale czy nam się to udaje? Czasami udaje nam się o nich zapomnieć, ale są takie wspomnienia które wracają ze zdwojoną siłą i przeżywamy je jeszcze bardziej. Najtrudniej jest zapomnieć o bliskiej osobie na której nam najbardziej zależy, a także wtedy kiedy się zawiedziemy na niej. Jak wtedy to przeżyć? Udać, że się nic nie stało i żyć dalej? Wątpię w to, że kiedykolwiek i komukolwiek udało się takie rzeczy zapomnieć i "normalnie" żyć. Nie zależnie czy to będzie przeżywała kobieta czy mężczyzna, emocje będą na podobnych liniach i ciężko będzie wrócić do normalności. Każdy z Nas jest bardzo uczuciowy, chociaż zdarzają się osoby, które "wyłączyły" swoje uczucia, ale według mnie to nic dobrego "wyłączyć swoje uczucia". Człowiek staje się wtedy nieobliczalny, nie ma nic do stracenia. Na niczym mu nie zależy i będzie patrzył tylko jak polepszyć swoje życie. Spotkaliście kiedyś takiego człowieka, który "wyłączył" swoje uczucia? Ja dotychczas nie spotkałam takiej osoby i myślę, że bym nie chciała takiej poznać.
Wracając do zapomnianych chwil. Najwięcej takich chwil zapominamy w czasie dzieciństwa. Ile pamiętamy z tego okresu? Bardzo mało, a jak już to pamiętamy tylko kilka istotnych chwil dla Nas. Niektórzy z Was powiedzą, że nie chcieliby pamiętać tego co robili podczas swojego dzieciństwa, a ja wręcz przeciwnie. Chciałabym pamiętać przeróżne sytuacje z mojego dzieciństwa. Wspominać je w trudnych sytuacjach. Pamiętać miejsca w których byłam, pamiętać ludzi którzy się mną opiekowali. Pamiętać Ich dobroć wobec mnie. Pomoc przy stawianiu pierwszych kroków, pierwszych słowach. Macie jakieś swoje ulubione wspomnienie z dzieciństwa do którego zawsze wracacie? Ja takie mam i zawsze gdy je sobie przypomnę uśmiecham się. Dzień wtedy staje się o wiele lepszy, według mnie jest to najlepszy sposób na poprawienie sobie humoru. Walczcie teraz o dobre wspomnienia, ponieważ tych nikt Wam nie odbierze, a straconych nie przywróci.



4 komentarze:

  1. Nie napiszę, ze Cię rozumiem, bo tak na prawde nikt nigdy nie zrozumie co czuje ta druga osoba. Napiszę jedynie, że przez pewien czas sama wyłączyłam się i nie czułam nic do świata i już dawno stwierdziłam, że to był zły okres. Chyba czasem lepiej nie pamiętać pewnych wspomnień... nawet z dzieciństwa... Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisany post!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da się zapomnieć jakiegoś ważnego momentu swojego życia, a każda odchodząca osoba, którą kochaliśmy sprawia nam ból. Nie mówię, że od razu będzie dobrze, ale wiem po sobie, że któregoś dnia (mi to zajęło ekstremalnie długo) przychodzi taki niezrozumiały spokój. I nie czuje się już złości ani smutku.

    OdpowiedzUsuń